Pokolenie Y, tak jest nazywanie pokolenie tych, którzy przed kilkoma laty wstąpili na rynek pracy, albo właśnie na nią wstępują. Czym się różni to pokolenie od byłych? Przede wszystkim młodzi ludzie, którzy inaugurują dziś swoją karierę zawodową, jako podstawę swojego trwania zawodowego najczęściej nie kładą triumfu, jakkolwiek balans między życiem, a posadą zawodową.
To grupa, która ma bardzo twardo zakorzenione przeważanie, że praca profesjonalna to nie tylko musy, ale i uprawnienia. Jakkolwiek ogłaszało się, że po zmianach systemowych w Polsce, które nastąpiły w minionym dwudziestoleciu, pospiesznie takie pokolenie na rynku się nie pojawi, pokazuje się że jest totalnie inaczej.
Dzisiaj młodzi jednostki nie trwają co prawdziwość zgodnie z regułą „czy się stoi, czy się leży” (przynajmniej w większości), ale też dalecy są od norm pokolenia, które na rynku przedsiębiorstwie pojawiło się dekadę wcześniej, i dla którego triumf i kariera mocny się sensem trwania. Dzisiaj impry, familiarni czy rodzina stają się dla młodocianych ludzi warunkiem potrzebnym, by życie było interesujące.